Minął miesiąc od kiedy Magda i Bartek powiedzieli sakramentalne tak. Ich zaskoczenie było takie samo jak moje i w ogóle całej rodziny. Zaufali mi, a ja o dziwo ich nie zawiodłem, ba ,nikt nie spodziewał się takich rezultatów. W tym momencie pierwszy raz pomyślałem o fotografii inaczej. Po długich rozmyślaniach zaproponowałem Agacie, aby fotografia ślubna stała się naszym zajęciem. Zdjęcia robiliśmy od zawsze, nie mogło się nie udać.
- Oszalałeś - powiedziała absolwentka matematyki pracująca w dużym banku.
Od tego czasu dużo się zmieniło, sprzęt, nasze
spojrzenie. Doświadczenie zdobyte w boju i na warsztatach procentuje za każdym razem.
Jedno pozostało jak dawniej, wciąż jesteśmy pełni zapału, nowych pomysłów, fascynacji
fotografią. Robimy to, co kochamy i co przynosi nam niesamowitą frajdę.